Hello, hello May! It's good time to take a deep breath and blow off steam. And the best way is making some sweets. Eh, I'm so predictable. Anyway today morning I wish I had fresh stawberries, But you guessed that I didn't find it so I was walking around a shop a little upset, And suddenly I picked so perfect berries out. Yes, yes, yes. Last summer I was eating these with every single breakfast. So after our short break ( hehe, year isn't so short actually), we are together again. But today, in version with a kind of cheesecake in glasses. Yummy and 100% healthy, join me!
Maj, perfekcyjny czas na wzięcie głębokiego oddechu i wyładowanie się po ciężkich, zimnych i ciemnych. dniach. Brr. Oczywiście najlepszym sposobem jest zrobienie czegoś słodkiego. Jestem taka przewidywalna. W każdym razie, dzisiaj rano zamarzyły mi się świeżutkie truskawki, których jak się domyślacie, nie znalazłam. Troszeczkę zasmucona, błąkałam się po sklepie i nagle zauważyłam perfekcyjne jagody. Ostatniego lata dodawałam je do każdego śniadania, więc po naszej krótkiej rozłące (ok, rok to nie krótko), znowu jesteśmy razem. Dzisiaj w wersji deserowej, z czymś w rodzaju sernika w szklankach. Zapraszam!

